Komunikacja

Wielu problemów w komunikacji udałoby się uniknąć, gdyby ludzie się ze sobą komunikowali. Często zamiast zagrać w otwarte karty i wyjaśnić swój punkt widzenia nosimy w sobie urazy karmione niedomówieniami. Często zamiast rozmawiać przyjmujemy założenia na temat motywów drugiej strony. To błąd. W zdrowym środowisku ludzie mają dobre intencje i chętnie się wspierają. Czasami źle to odbieramy, na przykład z powodu braku pewności siebie.

Problem jaki dyskutujemy warto potraktować jak mały projekt. Nie zrealizujesz go, jeżeli nie rozumiesz zakresu. Zrozumieć możesz tylko, jeżeli otworzysz się na swojego rozmówcę. To wymaga dużo odwagi, ale jak kilka razy się spróbuje przychodzi to naturalnie.

Wspólną cechą inspirujących mnie osób, które spotkałem na swojej ścieżce biznesowej jest umiejętność otwartej, szczerej rozmowy, niezależnie czy rozmawiają o sprawach prywatnych, czy profesjonalnych projektach.

Kojarzy mi się to trochę z książką Patricka Lencioniego „Getting Naked: A Business Fable About Shedding The Three Fears That Sabotage Client Loyalty”. Streściłbym ją jednym zdaniem: nie kalkuluj, tylko współpracuj I rozmawiaj.

Turkus

Jakiś czas temu uczestniczyłem szkoleniu Management 3.0. Dwudniowe szkolenie było prowadzone w ciekawy sposób przez Piotra Hełkę i Marka Bugiela – fajnie się uzupełniali. Już wcześniej znałem zagadnienia związane z Agile Leadership, ale mimo to było wartościowe. Przypomniałem sobie jak ważne jest udzielanie informacji zwrotnej i że kanapka jest jednym z dobrych sposobów. Niestety o ile się orientuję Panowie już nie prowadza wspólnie szkoleń, pozostaje korzystać z pomocy innych facylitatorów: https://management30.com/facilitators/#searchLanguage=Polish Najbardziej wartościowe było dla mnie jednak zapoznanie z koncepcja turkusowych organizacji. Głęboko wierzę, że partnerstwo, empowerment i wspólna odpowiedzialność za rozwój firmy to klucz do zapewnienia wysokiej jakości produktów oraz świadczonych usług. Koncepcja jest prosta, ale wdrożenia bardzo trudne, wymaga dużej dojrzałości, odwagi i otwartości od decydentów.  Ludzie natomiast są dobrzy i pracowici, o ile relacje z nimi są budowane na zaufaniu i partnerstwie.

Sapiens

Nie czytam jakoś strasznie dużo. Każdego roku mój cel, który oficjalnie formułuję na Goodreads to 20 książek. Ląduję póki co gdzieś w pobliżu. Szacuję zatem, że do końca życia przeczytam jakieś 1120 książek. Z jednej strony to dużo, z drugiej konkretna, ograniczona liczba skłania to dbania o jakość tego czym się karmi mózg. Mój serdeczny kolega, który przez wiele lat był moim mentorem i któremu wiele zawdzięczam powiedział mi, że ponieważ czas jest tak bardzo cenny, trzeba mocno zastanowić się, zanim poleci się komuś przeczytanie książki. Będę uważał.

Ostatnio przeczytałem Sapiens. Wartościowa pozycja, z którą warto się zapoznać. Opowiada o historii Homo Sapiens (stąd nazwa J), skupiając się na rozwoju cywilizacji oraz rewolucjach agrarnej oraz naukowej.

Autor z jednej strony niepokoi się o losy ludzkości, z drugiej tchnął we mnie nieco optymizmu. Zapamiętam dwie rzeczy:

  • Nazwa ulicy Wall Street pochodzi od muru, który miał osłaniać Nowy Jork (wtedy jeszcze nie nazywał się Nowy Jork tylko Nowy Amsterdam) przed atakami Indian i Brytyjczyków. Mur rozebrano, została ulica. To ciekawe jak historia jest zapisywana w nazwach. To ciekawe, że zapamiętałem tak mało znacząca informację…
  • Dotychczas uważałem, że ludzie niszczą klimat i planetę. Nie niszczą, tylko zmieniają. Ziemia zregenerowała się po upadku meteorytu, który zakończył życie dinozaurów. Powstały nowe gatunki, na przykład nasz. Potrzeba tylko czasu na odwrócenie zmian. To nie znaczy, że nie powinniśmy dbać o to jaką planetę zostawiamy naszym dzieciom. To znaczy tylko tyle, że natura znajdzie plan B. Zastanawiam się czy jest możliwe, żeby kierunki rozwoju przemysłu i nauki wyznaczał grupa prawdziwych liderów, którzy zapewnią właściwy balans pomiędzy kreowaniem potrzeb konsumpcyjnych, gromadzeniem kapitału i poszanowaniem klimatu oraz innych gatunków. Będzie ciężko.

Zachęcam do lektury.