I jeszcze o miłości

Wiosna zbliża się wielkimi krokami i chyba właśnie dlatego bezwarunkowa miłość do Zespołu nieustannie chodzi mi po głowie. Miłość miłością, ale nie żyjemy w próżni i nasza praca powinna się przekładać na konkretne efekty. Rolą lidera jest zatem poszukiwanie balansu pomiędzy efektywnością Zespołu, a inwestycją w jego rozwój.

Jeżeli decydujemy się być razem na dobre i na złe, to znaczy że stawiamy na zaufanie, leadership oraz mentoring. Nie da się zapewnić wspomnianego wcześniej balansu, jeżeli Zespół nie będzie miał odpowiedniej struktury, ponieważ mentoring wymaga nieco więcej czasu niż odgrzanie kotletów schabowych w kuchence mikrofalowej. Jeżeli wskutek błędów Zespołu pojawia się problem to:

  • Nie przechodzę na ręczne sterowanie
  • Nie odsuwam pracownika od Zespołu
  • Nie zmieniam sposobu pracy Zespołu
  • Nie zmieniam podziału odpowiedzialności w Zespole
  • Nie stosuję kar

Tylko

  • Pomagam zrozumieć problem i jego przyczynę
  • Pomagam maksymalnie ograniczyć skutki błędu
  • Pomagam zdefiniować środki, które w przyszłości pozwolą uniknąć błędów
  • Wspieram, aby Zespół nie tracił wiary w siebie

Niestety realizacja tych prostych zasad nie jest łatwa i często zależy od czynników wynikających z kultury organizacyjnej firmy, na którą lider ma ograniczony wpływ. Im bardziej turkusowo, tym większy wpływ lidera na organizację, a zatem łatwiej jest zapewnić odpowiedni balans pomiędzy efektywnością, a rozwojem.

Struktura Zespołu powinna uwzględniać właściwy poziom kompetencji oraz doświadczenia. Doświadczenie pozwala z właściwym refleksem zareagować na nieprzewidziane sytuacje. Doświadczenie to trochę jak kolejne stopnie wtajemniczenia w sztukach walki. Dostosowujesz kolejny ruch do sytuacji, nawet o tym nie myśląc, działasz odruchowo. W naturalny sposób zarządzasz swoim czasem i liczbą zadań, a kiedy wybucha pożar potrafisz szybko zorganizować misję ratunkową (a jeżeli planujesz i zarządzasz ryzykami jest duża szansa, że pożar w ogóle nie wybuchnie).

Lider działa w ramach wyznaczonych przez jego organizację. Jeżeli te ramy pozwalają na znalezienie właściwego balansu, organizacja w długoterminowej perspektywie będzie kształciła dobrych specjalistów oraz liderów. Jeżeli lider jest zmuszony złamać ten balans, aby dostarczyć projekt lub inne cele, rozwój Zespołu jest utrudniony. Cierpią na tym zarówno pracownicy jak i sama firma. Polski rynek, niezależnie od branży, staje się (a często już jest) rynkiem pracownika. Pracownika, którego motywuje rozwój osobisty.

Opłaca się zatem budować kulturę organizacyjną nastawioną na trwałe relacje oraz rozwój Zespołu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *