No stress

Jakiś czas temu, w ramach umartwiania się, oglądałem inauguracyjne mecze nowego sezonu polskiej piłkarskiej Ekstraklasy. Jeden z młodych piłkarzy, podczas pomeczowego wywiadu, został zapytany o to czy odczuwał duży stres w czasie swojego debiutu. Odpowiedział mniej więcej tak „nie, nie stresuję się, bo robię to co kocham”.

Presję i stres fundujemy sobie sami i zaczyna się w naszych głowach. Cytując trenera Woodena: „Success comes from knowing that you did your best to become the best that you are capable of becoming””. Zainwestowanie 100% talentu i pracy w zadania, które kochamy wykonywać, jest sukcesem. Nie pozostawia miejsca na niedosyt, dyskomfort, frustrację i stres.

Prowadzę sporo spotkań rekrutacyjnych. One zawsze są dużym stresem dla kandydatów, mimo że staram się zbudować przyjazną, otwartą atmosferę. Dla tych kandydatów, którzy przygotowując się do spotkania trafili tutaj (a zdarzają się tacy) mam kilka wskazówek:

  • szukam analitycznych, komunikatywnych, zespołowych zawodników
  • na spotkaniu bardzo zależy mi, żeby Was poznać, a nie przechytrzyć – zrelaksujcie się i dajcie się poznać

Recepta na sukces

„Połącz idealizm z realizmem i dodaj do tego ciężką pracę”. Bułka z masłem, jakby powiedziała moja córka.

Uwielbiam zwięzłe myśli, które trafiają w sedno. W tym przypadku to cytat z trenera Woodena (https://en.wikipedia.org/wiki/John_Wooden), na który trafiłem czytając https://www.goodreads.com/book/show/389921.Today_Matters.

Realizm to analiza i strategia, idealizm to wartości, a praca to silny Zespół. Recepta na szczęście, satysfakcję i sukces. To zdanie daje mi nadzieję, że może jednak jestem normalny. W biznesie realizm jest wszechobecny, ale idealizm jakby rozmyty. Razem ze wzrostem skali firmy często tracą koncentrację na wartościach a skupiają się na wynikach. Potrzeba dużo charyzmy lidera, opartej na wartościach, żeby idealizmu nie stracić.

Ten trener Wooden to był ciekawy człowiek i pewnie jeszcze nie raz będę miał przyjemność go cytować.

Pisałem o idealizmie i realizmie, a o ciężkiej pracy nic. To dlatego, że zaczynam urlop – czego i Wam życzę.