Szybkie budowanie Zespołu

W projektach, które prowadzę nie mam dużego wpływu na dobór Zespołu. Oczywiście staram się zapewnić właściwe doświadczenie i zestaw umiejętności Zespołu, ale nie mogę wskazywać konkretnych nazwisk. W związku z tym Zespół to zwykle grupa ludzi, która w danym składzie pracuje po raz pierwszy. W każdym z projektów należy budować Zespół od nowa. Jednocześnie Klienci oczekują wyników od początku projektu. W organizacjach, które mają doświadczenia ze zwinnymi projektami łatwiej przekonać decydentów, że Zespół potrzebuje kilku sprintów, żeby się rozpędzić.

Co zatem zrobić, żeby szybko zbudować Zespół, który na początku współpracy nie będzie potykał się o swoje sznurówki? Jest wiele pomysłów, poniżej wymienię kilka, które uważam za szczególnie istotne:

  • Zapewnić czas na przygotowanie – szkolenia, poznanie zagadnień biznesowych, poznanie Klienta
  • Wykorzystać pierwsze zadania i planningi na integrację Zespołu. Lider powinien być obecny –  facylitować i wspierać, ale Zespół powinien wspólnie pracować koncepcyjnie
  • Jasno określić zasady współpracy i oczekiwania wobec Zespołu
  • Na początku mocniej wchodzić w szczegóły i pomagać rozwiązywać problemy blokujące lub spowalniające postęp prac.
  • Jak najmocniej włączać Klienta w współpracę, aby zobaczył od środka jak pracują Zespoły

Jednym zdaniem powiedziałbym, że bardzo ważny jest widoczny lider, który szybko podejmuje decyzje, zaraża proaktywnością i entuzjazmem oraz pokazuje, że nie ma problemów nie do rozwiązania.

Komunikacja

Wielu problemów w komunikacji udałoby się uniknąć, gdyby ludzie się ze sobą komunikowali. Często zamiast zagrać w otwarte karty i wyjaśnić swój punkt widzenia nosimy w sobie urazy karmione niedomówieniami. Często zamiast rozmawiać przyjmujemy założenia na temat motywów drugiej strony. To błąd. W zdrowym środowisku ludzie mają dobre intencje i chętnie się wspierają. Czasami źle to odbieramy, na przykład z powodu braku pewności siebie.

Problem jaki dyskutujemy warto potraktować jak mały projekt. Nie zrealizujesz go, jeżeli nie rozumiesz zakresu. Zrozumieć możesz tylko, jeżeli otworzysz się na swojego rozmówcę. To wymaga dużo odwagi, ale jak kilka razy się spróbuje przychodzi to naturalnie.

Wspólną cechą inspirujących mnie osób, które spotkałem na swojej ścieżce biznesowej jest umiejętność otwartej, szczerej rozmowy, niezależnie czy rozmawiają o sprawach prywatnych, czy profesjonalnych projektach.

Kojarzy mi się to trochę z książką Patricka Lencioniego „Getting Naked: A Business Fable About Shedding The Three Fears That Sabotage Client Loyalty”. Streściłbym ją jednym zdaniem: nie kalkuluj, tylko współpracuj I rozmawiaj.

Turkus

Jakiś czas temu uczestniczyłem szkoleniu Management 3.0. Dwudniowe szkolenie było prowadzone w ciekawy sposób przez Piotra Hełkę i Marka Bugiela – fajnie się uzupełniali. Już wcześniej znałem zagadnienia związane z Agile Leadership, ale mimo to było wartościowe. Przypomniałem sobie jak ważne jest udzielanie informacji zwrotnej i że kanapka jest jednym z dobrych sposobów. Niestety o ile się orientuję Panowie już nie prowadza wspólnie szkoleń, pozostaje korzystać z pomocy innych facylitatorów: https://management30.com/facilitators/#searchLanguage=Polish Najbardziej wartościowe było dla mnie jednak zapoznanie z koncepcja turkusowych organizacji. Głęboko wierzę, że partnerstwo, empowerment i wspólna odpowiedzialność za rozwój firmy to klucz do zapewnienia wysokiej jakości produktów oraz świadczonych usług. Koncepcja jest prosta, ale wdrożenia bardzo trudne, wymaga dużej dojrzałości, odwagi i otwartości od decydentów.  Ludzie natomiast są dobrzy i pracowici, o ile relacje z nimi są budowane na zaufaniu i partnerstwie.